|
czwartek, 16 czerwca 2011
Dziękuję wszystkim za troskę, bardzo mi miło z tego powodu :):):)
ALE TAK, BIORĘ UDZIAŁ W KONKURSIE NA FACEBOOKU Z DWOMA MOIMI PRZEPISAMI :)
POLECAM ---> www.dukan.blox.pl
sobota, 26 marca 2011
Witam, To będzie moje ostatnie podejście... Jeśli znów dostanę bólów, to pożegnam się z Wami na stałe... Ale może będzie ok...
poniedziałek, 03 stycznia 2011
Bardzo smaczna i szybka przekąska, a jeśli się ją dopracuje wizualnie, to może być też świetnym daniem na imprezę. Zrobienie jest proste i szybkie.
Przygotujcie: opakowanie łososia wędzonego 2 ugotowane jajka pół korniszona łyżkę jogurtu pół łyżeczki musztardy
I pichcimy: Jajka siekamy drobno, a wręcz rozcieramy i mieszamy z jogurtem i musztardą (można jeszcze doprawić pieprzem, ale ja tego nie robię). Masę układamy na płatkach łososia, na to drobno pokrojonego korniszonka i zawijamy w sakiewkę. Smacznego :) Znowu sięgnęłam po szybkie i wygodne danie z KAMISA. Kurczaka w sosie prowansalskim. Mnie bardzo smakowało, jednak kolejnym razem zrobie sos o aksamitnej konsystencji, bo ten z serka wiejskiego wygląda mało apetycznie, aczkolwiek smakuje świetnie :)
Przygotujcie: filet z kury opakowanie kamisa fixu do kurczaka w sosie prowansalskim mały serek wiejski
I pichcimy: Kurczaka kroimy w mniejsze kawalki i podsmażamy na teflonie. W osbnym naczyniu mieszamy serek z łyżka fixu kamisa i dolewamy 1/3 szklanki wody (serek rozdrabniamy). Masę przelewamy do kurczaka i dusimy aż do odparowania większosci wody. Smacznego :)
piątek, 31 grudnia 2010
Z okazji nadchodzącego wielkimi krokami Nowego Roku, życzę Wam przede wszystkim sukcesów w odchudzaniu (obyśmy kolejny Nowy Rok świętowali szczupli i piękni), a poza tym to zdrówka, szczęścia, pieniążków i spełnienia nawet tych najskrytszych marzeń!!! Dukanowa
środa, 29 grudnia 2010
Tak, niestety życie zmusiło mnie do powrotu na Dukana... Nie powiem, żebym była zachwycona, no ale no cóż... Damy radę... Chyba... Obawiam sie troszke o moej nerki, ale może nie padną... Ostatnio dorwałam w sklepie nową serie FIXów z KAMISA. Są swietne, bo oparte tylko o naturalne przyprawy, bez żadnych sztucznych dodatków, więc możemy je bez obawy zjadać i modyfikować zgodnie z Dukanem. A etraz przepis na rybke... Dla mnie odrobinę za pikantna, ale mojemu tacie strasznie smakowała, więc to kwestia gustu.
Przygotujcie: 2 kawałki dowolnego fileta rybnego jogurt naturalny fix do ryby w sosie cytrynowym
I pichcimy: Przepis na opakowaniu :D
Smacznego :D
poniedziałek, 27 września 2010
Bardzo smaczny deserek!!! W sumie... chyba najsmaczniejszy z tych wszystkich prostych deserów, no i mimo wiśniowego smaku mogę go polecić nawet osobom na uderzeniówce ze względu na mój nowy wynalazek. No dobra, nie mój... Przeczytałam na którymś forum o syropie do wody z LIDLA o smaku wiśniowym i malinowym. Ale wiadomo - syrop kojarzy się z cukrem i owocami. JEdnak moje zdziwnienie było ogromne, gdy na etykiecie nie znalazłam tam ani jednego, ani drugiego, a jedynie aspartam i aromaty wiśniowe identyczne z naturalnymi. Czyli to w zasadzie nic zakazanego, a dodanie łyżki tego syropu do serka czyni go niebiańską wiśniową rozkoszą!!! Gorąco polecam!!! Aha... dodam, że syrop kosztuje 2 zł, a butelka ma chyba z pół litra :)
Przygotowujemy (na jedną porcję): 5 bez z tego przepisu 5 czubatych łych serka homo beztłuszczowego łyżkę lub półtorej syropu wiśniowego słodzik do smaku ćwierć łyżeczki kakao do dekoracji (można dac otręby w karmelu)
I pichcimy: Bezy kruszymy na mniejsze kawałki, serek mieszamy z syropem i słodzikiem. Nakładamy na bezy i dekorujemy kakaem. Proste, szybkie i przepyszne. Smacznego!!!
niedziela, 26 września 2010
Kiedy na blogu "Magiczna kuchnia" znalazłam przepis na chlebek, postanowilam go jak najszybciej wypróbować, bo proporcje skłądników wydawały się bardzo konkretne i zapowiadały udany wypiek. Chlebek mnie nie zawiódł, a wręcz przerósł moje oczekiwania. Ta CHRUPIĄCA SKÓRKA - tak bardzo mi tego brakowało. I ten aromat... Ahhh...
Macie tu fotki w formie całej i rozkrojonej :) Trzeba tylko pamiętać, ze można zjeśc tylko 1/3 chlebka dziennie, ale jeśli zrobi się go w dobrej foremce (ja piekłam w 32x12 cm), to wyjdą trzy porcje o wielkości dwóch kromek zwykłego razowca każda. Chlebek robi się prosto i co dla mnie bardzo ważne, jest bez skrobii kukurydzianej :)
Przygotujcie: 4 jajka 9 łyżek otrębów takich z czubkiem 150 gram serka homo beztłuszczowego (około 3 łyżki z czubem) łyżeczka proszku do pieczenia troszkę więcej niż pół łyżeczki soli czubata łyżeczka papryki mielonej łyżeczka czosnku granulowanego 3/4 łyżeczki bazylii
I pichcimy: Rozgrzewamy piekarnik do 170 stopni. Wszystkie składniki mieszamy mikserem i wykładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę. Pieczemy 60 minut (ja najpierw piekłam na górnej i dolnej grzałce, ale gdzie po 30-40 minutach, jak wierzch się zrobił brązowiutki i chrupiący, to przełączyłam na dolną grzałkę). Kroimy po wystygnięciu na trzy części, a każdą z nich nastepnie jak tort i w ten sposób mamy 2 spore kromki na dzień. Smacznego!!!
Puszyste i lekkie jak obłoczki. Bardzo dobre, skutecznie zwalczają chcicę na słodkie, szczególnie w formie deserku (ale przepis na deserek wiśniowy z bezami i polewa czekoladową to jutro) :P Robi się je prosto, ale niestety troszkę długo. Ale warto, gdyż można zjeśc nawet wszystkie od razu!!! Przepis jest przygotowany na podstawie książki wujcia D :)
Przygotujcie: 3 białka 5 łyżek słodzika w proszku łyżeczkę czubatą kakao
I pichcimy: Piekarnik rozgrzewamy do 150 stopni. Białka ubijamy mikserem na bardzo sztywną pianę, a gdy to zrobimy dodajemy powoli kakao wymieszane ze słodzikiem i ciagle miksujemy aż do uzyskania gładkiej masy. Formujemy bezy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika na 20 minut. Po tym czasie uchylamu drzwiczki od piekarnika i suszymy bezy około pół godzinki. Smacznego :)
Obiecałam i dotrzymuję słowa, nawet potrójnie :) Dziś trzy nowe przepisy :) Jako, że zaczynam od początku (eh ja głupia) to będą przepisy na uderzeniówkę :) Mam zaszczyt zaprosić na... super zapychającą sałatkę będącą istną bombą proteinową!!! A smakuje też pysznie :) I co najwazniejsze - łatwo ją zabrać do pracy czy szkoły i delektować się nią bez konieczności tłumaczenia, że to dietetyczna, bo nie wygląda na taką :) Wiem, że na fazie naprzemiennej salatki można komponować dowolnie, ale mnie była potrzebna taka, którą mogę zjeść zawsze!
Przygotujcie: Pierś z kury (ja ją ugotowalam w vegecie, ale można dać upieczoną - mnie bardziej smakuje ta vegetowa) 2 jajka ugotowane na twardo kilka plasterków odtłuszczonej wędlinki (najlepsiejsza będzie wieprzowa - tak, jeśli ma mniej niż 3% tłuszczu, to można ją jeść; ale można dac też indyczą, choć nie będzie już smakowało tak fajnie) z pół pęczka szczypiorku 2 łyżki serka homo sól czosnek w proszku
I pichcimy: Pierś, jajko i plastry szynki, a także szczypiorek kroimy na małe kawałki. Dodajemy do tego serek, posypujemy solą i czosnkiem, mieszamy i wstawiamy na godzinkę do lodówki. Prawda, że proste? Smacznego :) |